Dzień 9.

11 Kwi

pierogi ze szpinakiem i fetaHej!

Piszę teraz bo mam nadzieję, że nic więcej dzisiaj nie zjem. Może tylko kilka pomidorków koktajlowych. Oto mój dzisiejszy jadłospis:

Śniadanie i II śniadanie:

4 kromki lekkiego pieczywa: 100 kcal
trochę chudego twarogu: 25 kcal
trochę dżemu śliwkowego: 80 kcal
Inka: 30 kcal

marchewka: 20 kcal
Razem: 255 kcal

Obiad:
6 pierogów ze szpinakiem polanych masłem: ok. 400 kcal

Obiado-kolacja:
2 talerze barszczu: 220 kcal
kilka owoców żurawiny: 38 kcal

Razem :258 kcal

Wieczorny głód:

pomidorki cherry: ok. 21 kcal
kawałek pasztetu 😉 : 115 kcal
kawałek babki: 115 kcal

Razem: 251 kcal

ŁĄCZNIE: 1164 KCAL

Na razie jest nieźle, co?

Moja waga spadła już do 73.2 w ubraniu, a dziś znów mam 74… Z tego co widzę, to po prostu spadła 2 kg i się zatrzymała – ale podobno tak to jest i nie trzeba się zniechęcać w takim momencie „zastoju”.

Dziś pewnie poćwiczę 20-30 minut rozciąganie i brzuszki. A może uda mi się skoczyć też na spacer? Dopiszę później w PS’ie;)

Pozdrawiam Was i zachęcam do pisania w komentarzach jak Wam idzie odchudzanie, czy może macie dla mnie jakieś rady? Przyznam się Wam, że pierwszy raz w życiu udaje mi się utrzymać przez tyle dni postanowienie by jeść mniej. Zwykle po kilku dniach odchudzanie kończyło się wielkim objedzeniem się (ale takim dużym…np. złożonym z fast foodu, słodyczy itp jednego wieczoru). Wiem, że obecnie nie jem jakoś bardzo mało, ale dla mnie to i tak bardzo duży postęp 😀

Niuszka:)

Ps. Jednak nie udało mi się uniknąć „Wieczornego głodu”.

Reklamy

Komentarze 4 to “Dzień 9.”

  1. Spalacz Kalorii Kwiecień 14, 2013 @ 8:26 am #

    Fiu fiu ładny wynik, gratuluję! Waga może się wahać, to normalne. Dlatego powinniśmy ważyć się góra 2 razy w tygodniu z samego rana.
    A ćwiczenia robisz rano czy wieczorem? Z brzuszkami uważaj, bardzo obciążają kręgosłup.

    • niuszka Kwiecień 14, 2013 @ 5:02 pm #

      Hej! Dzięki za miłe komentarze:) Ćwiczę raczej późnym wieczorem:) Od 2 dni nie ćwiczyłam… Cieszę się że podoba Ci się mój jadłospis , przed wczoraj zrobiłam zupę pomidorową (bez mięsa itp, miodzio:)) ale zauważyłam że nie wstawiłam tego wpisu, przepisu itp i mi to gdzieś wcięło:(…
      Jeśli chodzi o ważenie to miałam jednego ranka poniżej 73, ale np wczoraj wieczorem już 74;) Także nie mam się co cieszyć:) A Tobie jak idzie? W wolnej chwili odwiedzę Twojego bloga!

      • Spalacz Kalorii Kwiecień 14, 2013 @ 5:58 pm #

        Powinnaś ćwiczyć rano jeśli chcesz gubić kilogramy, ale to jak będziesz miała chwilę to na moim blogu jest wpis o tym 🙂 Podoba mi się i z chęcią bym zjadła takie jedzonko – ale ja trzymam się białka i wyparłam węgle do minimum. Przede wszystkim nie waż się codziennie bo to można dostać obsesji 😛 Zazdroszczę Ci 73, ja mam tak koło 75-76 teraz, z tym że moja waga wyjściowa wynosiła 97 kg także tak sobie powoli zrzucam żeby nie mieć później płatów skóry odłożonych.

  2. niuszka Kwiecień 14, 2013 @ 7:46 pm #

    Ojejku, to gratuluję!! Na pewno zajrzę w takim razie na Twojego bloga, tylko teraz wpadam na internet tak na minutkę:) Widzę że jesteś weteranką spalania kalorii:)) Ja jestem bardzo początkująca, jakoś nie mam motywacji. Zawsze jak zaczynałam się odchudzać to sobie wmawiałam że ni ewyglądam źle i na tym się kończyło. Ale teraz to robię dla zdrowia i mam więcej motywacji dzięki temu podejściu:). Moje 73 się wahają pomiędzy 72,9 a 74,2 ;(…Co do obssesji…powoli jej dostaję;) Ale to jest dobre, bo caly czas przez to pamiętam o diecie. Ważę się 3-4 razy dziennie:P Ale to dlatego że waga stoi tuż obok więc jak przechodzę to sobie zawsze wejdę:D Ale już w głowie tak strasznie liczę kalorie że szok! Co do usunięcia węglo z diety – próbowałam.. W moim przypadku kończyło sie to ponownym przytyciem, bo jak wróciłam do węglo to organizm nadrabiał… Mój mąz mnie zawsze przekonywał że nie powinnam z niczego rezygnowac tylko jeść mniej kalorii. I długo się nie mogłam do tego przekonać, ale dziś po tych 2 tygodniach wiem że tylko taka dieta jest dla mnie – MŻ:P czyli „Mniej żreć”;) + ćwiczenia + wprowadzanie zdrowych nawyków żywieniowych (czyli np nie rezygnować ze slodyczy ale jeść je w „zdrowszej”postaci, np gorzka czekolada, owoce itp NO I LICZYĆ KALORIE). Ale CIebie nie namawiam do niczego bo widzę że świetnie Ci idzie po swojemu:)) Ale się rozpisałam. Idę serial oglądać;) Ps. Dzięki za radę codo ćwiczeń, poczytam wieczorem o tym u Ciebie. Ja bym b.chciala cwiczyc rano aby też mieć energię przed calym dniem, rozruszać się itp. ale ja nie mogę rano wstac i zawsze jestem na ostatnią chwilę wszędzie – nawet jak mam gdzies isc na 13…:// to mój duży problem , rozlegulowany tryb dnia i nocy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: