41. jajeczny dzień:)

16 Maj

jajko miekkoWitajcie;)

Chyba muszę pogodzić się z faktem, że ostatnio po prostu mój organizm DOMAGA SIĘ większej ilości kalorii (może dlatego że mam okres – nie wiem na czym to polega). A oto i one;)

2 jajka na miękko+kromka chleba z masłem: 270 kcal
tarczyn porzeczkowy: 132 kcal
kilka łyżek pure: 100 kcal

warzywa na parze z ryżem: 330 kcal
koktajl bananowy (mleko 0,5%): 197 kcal

trochę mleka 1,5%: 40 kcal
ser pleśniowy: 100 kcal
2 jajka z chlebem: 270 kcal

ŁĄCZNIE: 1439 KCAL

Wciąż zaniedbuję ćwiczenia. Waga powoli spada (dochodzi do 69,4 kg) , ale sylwetkę mam dosyć oklapniętą;)

Pozdrawiam!:)

Reklamy

Komentarzy 9 to “41. jajeczny dzień:)”

  1. chocoo.lady92 Maj 17, 2013 @ 6:37 pm #

    ja ostatnio zauwazylam ze jem chyba za duzo jajek;p

  2. Spalacz Kalorii Maj 17, 2013 @ 7:37 pm #

    Kochana już czas dołączyć ćwiczenia, chyba że chcesz mieć ciało jak KLUSEK 😛 Bierz się do roboty, trzymam kciuki :*

    • niuszka Maj 18, 2013 @ 10:12 am #

      To jest dla mnie jeszcze większe wyzwanie niż ograniczanie jedzenia niestety:( Wątpię czy kiedykolwiek zacznę ćwiczyć regularnie – po prostu nie mogę się za to zabrać, nie sprawia mi to aż takiej frajdy:/// wiem, to straszne, ale NIE MOGĘ i już

      • Spalacz Kalorii Maj 18, 2013 @ 10:18 am #

        Na prawdę nie masz żadnego wysiłku, który sprawia Ci przyjemność? Pływanie, jazda rowerem, gra w badmintona?

      • niuszka Maj 18, 2013 @ 10:22 am #

        Sprawia. Pływanie, badminton(nie mam z kim grać;)),rolki,łyżwy,narty. Sporo. Ale nie mam motywacji żeby często to robić. Np lubię pływać, ale nie mogę zdzierżyć że trzeba sie suszyć po basenie, przebierać, kąpać 4 razy bla bla bla…może to lenistwo, może jakaś deprecha, nie wiem. Ale po prostu jest to dla mnie nie do przejścia

      • Spalacz Kalorii Maj 18, 2013 @ 10:30 am #

        To wiesz co ja bym Ci proponowała, żebyś sobie na początek wyznaczyła 1- 2 dni w tygodniu kiedy idziesz na basen, albo rower, albo cokolwiek i koniec. 45 minut i to wszystko. Trochę silnej woli. Jeden dzień czy tam dwa jak będziesz musiała się posuszyć to zniesiesz, i tak sobie chodź przez jakiś czas, potem możesz dorzucać systematycznie 🙂 Ale zacznij od tego że przynajmniej ten raz pójdziesz się poruszać 🙂

      • niuszka Maj 18, 2013 @ 8:12 pm #

        Ale raz w ogóle coś da? Bo raz na tydzień mogę iść na basen – jeszcze jak jest taki gorący dzień. Ostatnio np. byłam w zeszłym tygodniu i już myslałam ze będę częściej chodzić bo było przyjemnie:) ale nie zmotywowałam się od tamtej pory. Bo popływam intensywnie przez 15 minut i odliczam już minuty do końca:( Wiem – leń ze mnie. Należę do tej niepochlebnej, czwartej grupy grubasków (z Twojego posta) :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: